piątek, 15 marca 2013

Pochwale sie na weekend. :)

Ten post dedykuje dziewczynom, ktore wspieraly mnie przez ostatnie miesiace zeszlego roku, dodawaly otuchy i pchaly do przodu! :)

Sleczalam nad magisterka w kazdej wolnej chwili, zaniedbujac meza, dziecko i dom i nieomal zapominajac o "pilce" dzwiganej z przodu. Ze o psie juz nie wspomne. :) Wykresy doprowadzily mnie nieraz do placzu i tworzylam je zmudnie nawet na porodowce.

Ale niewazne, mam go! Upragniony swistek papieru:


(zamazalam nazwe szkoly i miasta oraz swoje nazwisko, stad te puste prostokaty, sorki)

Ciezko bylo, ale sie oplacalo. ;)

30 komentarzy:

  1. Gratulacje!! Zasłużyłaś bez dwóch zdań!

    OdpowiedzUsuń
  2. uściski, gratulacje i wyrazy podziwu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chylę czoła! Jesteś wielka;))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję!! jesteś the best!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję, jesteś wielka! Jesteś Master:) Cieszę się razem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, niezle to brzmi, co? Jak jakis cholerny "mistrz"... :)

      Usuń
  6. Właśnie, a Ty szanownej komisji mówiłaś, że nawet na porodówce ciężko nad wykresami pracowałaś? ;-)
    Piękna czcionka w tym dokumencie, taka od razu "wzbudzająca szacunek" do tego dokumentu. Gratulacje jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az tak to im nie zrzedzilam... I tak chyba wziela ich litosc kiedy widzieli mnie spocona i sapiaca z wielkim brzuchem, a potem blada i slaniajaca sie na nogach z niewyspania. :)

      Usuń
  7. W takim razie Gratulacja!

    Trud został wynagrodzony :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje!!
    Powiem CI cos w "tajemnicy"- gdy bylas zajeta wykresami z terminem porodu, glupim promotorem- trzymamalam kciuki za ciebie :) i myslalam- oby dala rade!!
    No i dalals rade!! SUPER!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, jak widac kciuki pomogly! :)

      Usuń
  9. Gratulacje!!!
    Pamiętam jak pisałaś o tych nieszczęsnych wykresach :D
    Naprawdę ogromne gratki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, te wykresy prawie mnie pokonaly...
      Dzieki!

      Usuń
  10. Gratulacje.... świetnie sobie poradziłas....

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana jesteśmy z Ciebie dumne, wszystkie jak jedna!!!:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. GRATULUJE!!!!
    Oh warto bylo. :)
    dyplom juz oblany?
    Pozdrawiam,
    Klara F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oblany owszem, szkoda, ze bezalkoholowo... :)

      Usuń
  13. Gratuluję! Dopięłaś swego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hurraaa1
    Wiedziałam, że dasz rade.
    Jesteś WIELKA moja droga!
    Gratuluję z całego serducha:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Joasiu, dobrze miec juz to z glowy. :)

      Usuń
  15. Gratulacje :) cały ten wysiłek nie poszedł na marne, na pewno czujesz się teraz wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdolniacha! Nieskromnie powiem, że... wiedziałam, że dasz radę. Zdeterminowana byłaś. Na wykresy klęłaś, ale nadal robiłaś, poprawiałaś z cierpliwością jak promotor miał zastrzeżenia. Podziwiam Twój zapał. Gratuluje kochana! W pełni zasłużony dyplom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, zapalu to tam niewiele bylo, bardziej upor. A pod koniec to juz blady strach i determinacja... :)

      Usuń
  17. No w końcu!!! Gratulacje kochana!

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje! Naprawdę jesteś wielka! :) Teraz trzeba się pochwalić dyplomem Twojej mamie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz sie pochwialilam. Zamiast "gratulacje" uslyszalam "a gdzie zdjecie?"... ;)

      Usuń
  19. Serdecznie gratuluje Agatko!

    OdpowiedzUsuń