poniedziałek, 11 września 2017

Pamietam...

Nie zawsze...

Czasem w codziennym zabieganiu zapominam, nawet na kilka dni...

Predzej czy pozniej jednak, przypominam sobie... Odliczam...

Moje dziecko konczyloby roczek... Pewnie, tak jak jego rodzenstwo w tym wieku, chodziloby juz stabilnie, podejmujac pierwsze proby biegania... Pewnie nie mowiloby nic, poza jednym slowem na kazda okazje... Szczerzylo sie radosnie pokazujac pierwsze zabki... Pewnie mialoby blond kedziory i niebieskie oczy...

Pamietam... I nie wiem czy ten zal kiedys zmieni sie w akceptacje...

:(

PS. Moja szwagierka oglosila tydzien temu, ze spodziewa sie czwartego (!) dziecka. Usmiech, gratulacje, ale kiedy zgasl Skype, polaly sie lzy...

21 komentarzy:

  1. Nie przezylam tego...wiec trudno naprawde cos powiedziec, jestem jednak pewna, ze boli...i bolec bedzie zawsze...
    Tule Agatko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. :* Po deszczu przychodzi słońce - może i Wy się jeszcze pospodziewacie czwartego dziecka :) A trzecie się tam w Niebie wstawia za Wami i Wam pomaga, kiedyś się spotkacie tam po drugiej stronie. Odwagi:*
    Ściskam mocno:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, ciezko... Wiem cos o tym. Wiem, naprawde.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem co czujesz - moje miałoby teraz 4 miesiące. Mimo iż wchodzę właśnie w 7 miesiąc ciązy, to o tej utraconej pamiętam niemal każdego dnia i chyba już zawsze tak będzie. Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  5. Uśmiech , gratulacje a w samotności łzy ... Znam , rozumiem , przeżyłam . Nie wierzyłam , że kiedykolwiek mogłoby być inaczej .
    A jednak jest .
    Pozostał uśmiech i gratulacje . ..

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam bólu utraty dziecka - ale podobny towarzyszył mi przez kilka lat w niepłodności. Tulę mocno wirtualnie - bo nic innego mi do głowy nie przychodzi :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Agata ja też pamiętam i mimo, że mam Maleńtasa to nie boli mniej...i nie wiem czy kiedyś będzie mniej bolało... Wiem co czujesz... Przytulam Cie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem i przytulam... tego się nie zapomina :(
    <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo te maleństwa sie kocha od pierwszego dnia... przytulam mocno, jesteś bardzo silną kobietą :-*

    OdpowiedzUsuń
  10. :*
    Agatka... Przytulam. Z całych sił.
    Nie przeżyłam, ale wydaje mi się, że takie myśli pewnie towarzyszą większości Mam po stracie. Jakaś taka mistyczna więź z Kimś, kto zaistniał fizycznie na chwilę, a w sercu i głowie zostanie już na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. :( Rozumiem bardzo i przytulam. To zostaje w pamięci i wraca.
    Moje miałoby ponad cztery...
    A to drugie 3,5 i byłoby bliźnięciem F...

    OdpowiedzUsuń
  12. Przytulam i łączę się w tych łzach..

    OdpowiedzUsuń