poniedziałek, 29 lutego 2016

TAKA data - jak tu nie napisac?!

Kiedy niemal 4 lata temu zaczelam moja blogowa przygode, byl czerwiec, dawno po 29 lutym. Dzis jest wiec tak naprawde pierwsza dla mnie okazja skrobniecia czegos w jedyny dodatkowy dzien roku przestepnego. ;)

Jak wiec postowo uczcic 29 luty 2016?

Mozna np. fizjologicznie. :D

Potworki daly od wczoraj popis swoich mozliwosci, na ktore tak naprawde sa juz nieco za duze. ;)

Kiedy z uczuciem blogosci wygonilam w niedzielny ranek meza i dzieci do ogrodu (mielismy 14 stopni!), zeby w spokoju odkurzyc chalupe, po 20 minutach tata odstawil syna mego z powrotem do domu, z krotkim komentarzem, ze Mlodszy w gaciach ma "klocka". Ale jak to, dlaczego?! Nic podobnego nie zdarzylo mu sie od feralnej wizyty u znajomych w listopadzie! Niestety okazalo sie, ze to dopiero poczatek. Caly dzien Nik popuszczal w majty przy kazdym purknieciu, albo i bez niego. Zmienilam mu wczoraj 4 pary gaci. Normalnie cofamy sie do poczatku nocnikowania! ;) A dzis rano zawartosc nocnika byla hm... dosc wodnista, wiec mamy dwoch potencjalnych winowajcow. Albo Kokusio zjadl cos, co nie podeszlo jego zoladkowi, albo to (tfu tfu, przez lewe ramie!) jakis wirus. Pozyjemy, zobaczymy.

Tymczasem Potwor Starszy przyczlapal do naszej sypialni o 5:30 dzisiejszego poranka. Mogla sie, kurcze, zlitowac i poczekac te 20 minut do dzwieku budzika. Ale gdzieee... W kazdym razie przywlokla sie do naszej sypialni nie w celach senno - przytulanskich, tylko aby rzeczowo oznajmic, ze posikala sie w lozko. I znow: ale jak to, dlaczego?! "Bo ja zapomnialam...". Ale co zapomnialas??? Ze na sikanie idzie sie do lazienki?! Czy ze potrafisz juz trzymac?!
Najlepsze, ze jeszcze wczoraj, poprawiajac jej posciel przed spaniem, zastanawialam sie nad wyjeciem nieprzemakalnej podkladki spod przescieradla. Podkladka niemilosiernie gniecie sie, roluje i co wieczor trzeba ja poprawiac i rozprostowywac. Bi nie miala wpadki od sierpnia zeszlego roku, kiedy to ostatecznie postanowilismy zrezygnowac z nocnej pieluchy. A tu taka niespodzianka! Cale szczescie, ze zdecydowalam sie jednak podkladke zostawic na miejscu. Teraz wiem, ze zostaje tam na czas nieokreslony... ;)

Ciekawe ile jeszcze wody uplynie zanim bede mogla spokojnie zapomniec o pieluchach, podkladkach i zapasie czystych majtek? Mam przeczucie, ze sporooo... :D

28 komentarzy:

  1. No wiec ja tez tfu tfu przez lewe ramię . I oby to byl zbieg okoliczności . Taka solidarność Rodzeństwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglada na to, ze wlasnie tak bylo. ;)

      Usuń
  2. Hehe, niezły sposób na uczczenia 29.02 :) może to w Waszym przypadku dobrze, że kolejny dopiero za 4 lata :P

    OdpowiedzUsuń
  3. no ale żeby na rocznicę blogową taki zasrany temat? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak po kilka razy dziennie podcieram tylki, podciagam gacie i zapalam swiatlo w lazience, bo oni "musza na kibelek", to taki temat wydaje mi sie calkiem naturalny. ;)

      Usuń
  4. Ha ha! A ja dzis wchodze na fb i widze komunikat : '' Dzis jest 29 lutego. Podziel sie ze znajomymi radoscia z dodatkowego dnia ''. Takze ten, pieknie wyrazilas ta radosc tym za...nym tematem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie FB, to sama tez pewnie bym zapomniala, ze to taki wyjatkowy dzien. :)

      Usuń
  5. Wiadomość na fb tez mnie rozwaliła, a Twój zafajdany temat - wybacz - ale mnie rozbawił totalnie :) Nie wiem czy to Cię pocieszy ale moja Starsza tez w niedziele miala rzadki temat i udało jej się kilka razy zabrudzić gacie, a byliśmy akurat w odwiedzinach u znajomych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, pocieszylas mnie! Nik pokazal sie od takiej strony u znajomych w listopadzie. Do dzis wspominam to ze zgroza! :)

      Usuń
  6. Tak sobie myślę, że jednak czas wracać do pracy, bo moje komórki mózgowe już słabo pracuję. Ja tego "klocka" wzięłam dosłownie. Może dlatego, że moja siostra wynosiła z przedszkola klocki na potęgę. Co prawda nie w gaciach, a jednak... Oj, źle ze mną. Usprawiedliwię się tym, że temat na razie nam obcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, wcale Ci sie nie dziwie, bo moje dzieciaki upychaja czasem w portkach takie ciekawe "eksponaty". Klocek tez pewnie by sie zmiescil. ;)

      Usuń
  7. O ludzie!Ale dałam się tytułowi zbałamucić!
    Nastawiłam się na jakąs super historię a ty tu o gó....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, no wiesz, Klarka zawsze powtarza, ze tytul musi byc chwytliwy! :D

      Usuń
  8. U Nas odpukac zadnej wpadki juz dlugo nie bylo, ale byl okres, ze chlopcy cos? przezywali I robili siusie w lozko, chociaz klockow dzieki Bogu nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez wypadkow tego typu dlugo nie bylo, dzieciaki uspily nasza czujnosc, a potem: bach! Jakby specjalnie sie zmowili! ;)

      Usuń
  9. U dzieciaków to chyba takie okresowe zapominanie się...Oliwia odstawiła pieluchy w ciągu dnia jak miała 1,5 roku...ani razu nie przytrafiła jej się wpadka, rzeczy zabierane na spacer awaryjnie, ani razu nie musiały być zakładane. Jak zaczęłyśmy chodzić do tych mam na spotkania, to kiedyś poszłyśmy na plac zabaw i podczas zabawy, mając praktycznie 3,5 roku się posiusiała. Byłam w szoku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, albo to taki zapominalski okres, albo po prostu jakas zmiana w otoczeniu, czy tez codziennej rutyny. Na przyklad Nik ostatnio kilka razy posikal sie u opiekunki, bo zaczeli wychodzic na dluzej na dwor, a pojscie do domu na nocnik to przeciez strata czasu. :)

      Usuń
  10. Brr :) Powiem Ci, że mając w pamięci Lilki nocnego klocka, aż się wzdrygnęłam. Bo niby nic co ludzkie, nie jest mi obce (a już od kiedy jestem mamą, to tym bardziej ;D) ale właśnie- co innego, jak się człowiek spodziewa. Gorzej, jak już myśli, że w tym temacie to ma luuuuz. Także ten, bądźmy wciąż zwarte i gotowe :) Na klocki! I inne atrakcje. Co do 29lutego... Moja koleżanka urodziła tego dnia córkę, a kuzynka wzięła ileś tam lat temu ślub- nawet nie wiem, jak to policzyć- ile temu :)
    Buziaki!

    Ps. U nas dziś piękne słońca, ale temperatura wciąż zimowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dzis w nocy spadl snieg! :/ I szkoly opoznili o godzine oczywiscie... ;)

      Nic co matczyne obce mi nie jest. Ale kloce w gaciach oraz rzygi calodzienne badz calonocne, to te "ciemne" strony macierzynstwa. ;)

      Usuń
  11. To kolorowy mieliście ten co czteroletni dzień :D sytuacja pokazuje, że zawsze jest coś co jest w stanie nas zaskoczyć, mimo że myślimy, że jesteśmy gotowi na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory marne, takie raczej zolto-brazowe... :D

      Usuń
  12. No patrz. U mnie dziś to samo. Młody rano coś nie mógł zrobić dwójeczki,w przedszkolu też nie zrobił, dopiero jak popołudniu na śnieg poszliśmy to po dłuższej zabawie oznajmił mi, ze musimy wracać do domu, bo mu kupa wyleciała z tyłka. Wyleciała! Sama! On jej wcale nie chciał zrobić. No cóż, zdarza się. W czerwcu się chyba oduczył więc sporo już czasu minęło od ostatniego pampersa. Sam był zdziwiony. W łóżko mi na szczęście się nie moczy, podkładu już nie mamy, bo mnie też strasznie denerwował ;-) Przed snem załatwia potrzebe, bez tego spać go nie puszczam, a w nocy rzadko mu się chce, jak już to wstaje, nakładka zawsze czeka na sedesie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Bi tez myslalam, ze podkladka juz moze odejsc na emeryture. A tu masz ci babo placek! ;)

      Haha, padlam z tego, ze mu kupa wyleciala! Chociaz Nik, jak mu sie czasem zdarzy popuscic siku (bo klocki to juz jednak rzadkosc i sensacja) to wydaje sie rownie zaskoczony co ja. No przeciez samo sie zrobilo! ;)

      Usuń
  13. Hahahah Agata- dobrze, ze to "swieto" jest tylko co 4 lata- tak hucznie nie musi byc obchodzone :)))
    Tradycyjnie dawka smiechu- dziekuje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? ;) Wolalabym jednak bardziej estetyczne obchody. :)

      Usuń
  14. Taaa, ja tylko w rozmowie wspomniałam, że Mila już dwa tygodnie śpi bez pieluchy, od razu nas podlała ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, naprawde, im dluzej jestem matka, tym czesciej dochodze do wniosku, ze dzieci nie ma co chwalic, bo natychmiast sie "psuja"! :D

      Usuń