środa, 12 lutego 2014

Pogaduchy lazienkowe

Bi uwielbia asystowac mi w lazience. Otwiera i zamyka dezodorant, odkreca i zakreca sloiczek kremu, podaje cienie, tusz, szczotke. Doskonale wie w jakiej kolejnosci biore wymienione rzeczy. Czasem wyblaga proszacym wzrokiem odrobinke kremu do rak na tluste lapki.

Ktoregos dnia oznajmila, ze ona musi siusiu. Podstawilam jej stolek, podnioslam klape, opuscilam nakladke. Bi zalatwila co trzeba i chwilke pozniej wymamrotalam, ze ja tez musze skorzystac z przybytku. Bi poslusznie (jak nie ona!) odsunela sie, ale zauwazyla, ze jej nakladka nadal jest opuszczona.

"O-o! Posie [prosze] mamusiu!" - oznajmila podnoszac ja do gory.

Po czym dodala:

"Mama duo [duza] pupe ma".

Ja wiem, ze dziecko mialo tylko na mysli, ze matka potrzebuje normalnego sedesu, ale ten ostatni komentarz to mogla sobie darowac...

:)

26 komentarzy:

  1. Wysławianie się dzieci to potęga:) A swoim zadkiem się nie przejmuj;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, az tak bardzo to sie nie przejmuje. ;)

      Usuń
  2. hehhe, szczerość dzieci jest rozbrajająca :-) swoją drogą, ja już myślałam, że wypróbowałaś dziecięcą nakładkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pare razy niechcacy na nia usiadlam, ale nie dalabym rady nic zrobic, otwor za maly. :)

      Usuń
  3. Hehe świetne teksty ma Bi:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami cos jej wyjdzie, a przeciez ona dopiero pare miesiecy temu zaczela tak naprawde mowic. Ciekawe co bedzie dalej. :)

      Usuń
  4. :) Agata, uwierz mi- Córki są okropne! Jeszcze nie raz Bi sobie nie daruje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wierze, wierze... :) Podejrzewam, ze Eliza tez nie szczedzi(la) Ci takich komplementow. :)

      Usuń
  5. hłe he he, toś się dowiedziała! ;-P mi kiedyś też dzieciaki w pracy powiedziały: "pani Olu, pani ma taką śliczną dużą pupę" i mnie poklepały... (5cio latki!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, mnie kiedys mala dziewczynka tez powiedziala, ze ladnie DZISIAJ wygladam (czy to znaczy, ze zazwyczaj wygladam okropnie?), ale na szczescie obylo sie bez poklepywania. ;)

      Usuń
  6. Przynajmniej nie mówi Ci, że masz sie pomalować i uczesać, żeby JAKOŚ wyglądać. A tak Zuzka mnie własnie komplementuje. :P
    Kararelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pieknie. :) Pewnie jeszcze do tego dojdzie, niech no tylko Bi rozbuduje troche zasob slow. ;)

      Usuń
  7. No to moja siostra miała gorzej, bo kiedyś w przymierzalni w sklepie jej córka (miała wtedy 5lat) powiedziała na cały głos: Mamuś, a czemu masz takie małe cycki?! ... to ci dopiero córeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, pewnie mnie to kiedys czeka, bo Matka Natura tez mnie zbytnio w tym wzgledzie nie obdarzyla. :)

      Usuń
  8. Też usłyszałam od mojej, że mam dużą pupę... no od niej większą przecież...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano prawda. :) To straszne jak sie pomysli, jakie wielkie tylki, brzuchy i uda mamy w oczach trzylatka. Moze lepiej nie myslec, mozna sie nabawic koszmarnych kompleksow. :)

      Usuń
  9. Jak dzieci nie zdają sobie sprawy z podwójnego znaczenia niektórych stwierdzeń :) Oliwia ostatnio słucha piosenki "Idziemy do zoo" i ostatnio stwierdziła, że tata to hiena, a mama to słoń :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziecko to jest szczere hihihi :)
    Pozdrawiam : Patrycja. (photoopassion)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Hihi, dobrze, ze jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego co mowi. Jak zacznie byc otwarcie zlosliwa to dopiero bedzie! :)

      Usuń
  12. W takich chwilach uwielbiamy te nasze dzieciaczki. Zawsze się można pośmiac : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Szkoda, ze czesto zamiast poprawy humoru serwuja totalnego wkurwa. :)

      Usuń