piątek, 12 października 2012

sen :)

Ale mialam durnowaty sen zeszlej nocy! A wlasciwie nad ranem, tuz przed budzikiem, chyba tylko dlatego go pamietam. :)
Snilo mi sie, ze urodzilam. Nie sam porod, ale juz mialam dziecko, malusienkie, noworodka. Tylko, ze byla to dziewczynka! Proroctwo, czy "cus"? ;)
W kazdym razie bylam z noworodkiem u lekarza na kontroli. Tylko, ze ten lekarz przyjmowal w centrum handlowym! Tak wiec stalysmy w jakims kaciku, otoczone przez wieszaki z ubraniami, obok krecili sie ludzie, a moje malenstwo lezalo golutkie na polce pod lustrem. A pani doktor probowala zmierzyc dlugosc dziecka miarka krawiecka, ale za cholere jej to nie wychodzilo. :) W koncu wziela lyzke do zupy (!) i zaczela mierzyc dziecko naokolo ta lyzka. :) I wyszlo jej 19, ale teraz juz nie wiem, 19 co? Cm, cali, szerokosci lyzki..? :)
Tyle mi sie tylko zapamietalo. Rzadko pamietam swoje sny tak dokladnie, wiec postanowilam go opisac, szczegolnie, ze jest kompletnie absurdalny, wsam raz na rozpoczecie weekendu. :)

Z drugiej strony... Zdarzalo mi sie juz wysnic przyszlosc, wiec... Jak urodze 19-ego, albo urodze dziewczynke... To sie nawet bardzo nie zdziwie. :))

Milego weekendu i pozegnalnego, jesiennego ciepelka zycze! U nas jutro lodowa, okolo 10 stopni, ale w niedziele obiecuja znow 18-20 i na to licze! ;)

20 komentarzy:

  1. oo ja też miewam takie 'prorocze' sny :p tylko są zazwyczaj dość niedokładne :)
    W ogóle przepraszam, że tak przyszłam niewiadomo skąd i zaczęłam rzucać tymi imionami jak z rękawa. Wiem wiem bezczelna dość jestem :) Ale polubiłam ten Twój blog, to Twoje pisanie i to poczucie humoru :)
    A co do tego snu tu opisanego to dziewczynka.. hmm.. ubranka by były i imion podobno więcej do wyboru, same plusy :P Oby tylko nie wyszedł/wyszła za wcześnie ;-)
    pozdrawiam :) Klara
    ps. A mój siostrzeniec Adam miał być siostrzenicą Gabrielą ;-) Gabriel też uniwersalne imię dla tych 2 krajów tylko siostra wymyśliła że zostawi dla ewentualnej córki a parki Gabriel-Gabriela jednak by nie chciała :) Proszę, napisz jak wybierzecie już imię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos Ty, nie przepraszaj! Rozgosc sie prosze! ;)

      Usuń
  2. Wyśniłam sobie synka;)
    Lodówa u Was???Dziś rano miałam JEDEN stopień ciepła!!!!!
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch, ziiimnooo... U nas dzis w nocy na byc lekko na minusie, ale to bedzie dopiero pierwsza taka noc w tym sezonie.
      Moze ja z kolei wysnie sobie druga coreczke? ;)

      Usuń
  3. Ten sen i tak był lepszy od tego ze szczotką do kibla:-)). Ja nie miałam nigdy proroczych snów. Może to i lepiej bo jak by się przyśniło coś niefajnego to nie wiadomo co myśleć.
    Ja dzisiaj rano pierwszy raz w tym roku skrobałam samochód! :-(((( No bo my z moim M. z tych leniwych jeśli chodzi o chowanie samochodów jesteśmy, calutki rok stoją na dworze i brama wjazdowa oczywiście otwarta na oścież.
    Słodkich snów i miłego weekendu życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak snieg sypie to tez zostawiacie autka na zewnatrz? Bo ja nade wszystko nienawidze odsniezania, a jak jeszcze zrobi sie warstewka lodu pod sniegiem, to w ogole plakac mi sie chce! ;) My garazu nie mamy, tylko wiate. Ciekawe czy bedzie choc troche chronic przed szronem? :)
      Ja ze swojej strony nikomu nie zycze "proroczych" snow. Szczegolnie jeden utkwil mi w pamieci i to taki od ktorego az ciarki przechodza. Moze kiedys opisze go tu na blogu, bo teraz, kiedy uplynelo troche czasu, to jednak bylo interesujace doswiadczenie...

      Usuń
    2. My mamy garaż w piwnicy ale tak niefortunnie zrobiony podjazd, ze nie chce nam się nawet próbować tam wjeżdżać (kupiliśmy dom w stanie surowym, zbyt blisko ogrodzenia postawiony jest i do grazu mamy duuuuuzy spadek). Wiata mi się marzy ale jakoś zawsze są inne potrzeby. Więc jak napada wyskrobuję sobie z rana kilka małych dziurek w szybkach z przodu, z tyłu i z boków i pędzę. Po kilku minutach jest już duzo lepiej... :-))
      Mi się kiedys (miałam kilkanaście lat) śniła moja niezyjąca babcia i powiedziała że zabierze moja mamę a swoją córkę do siebie, że jeszcze nie teraz ale na pewno po nia przyjdzie...Minęło jakieś 20 lat i jeszcze nie przyszła - dzięki Bogu. Swojej matce powiedziałam o tym snie dopiero ze 2 lata temu przy okazji opowiadania sobie jakiś dziwnych snów.
      Czekam z niecierpliwoscią na opis tego Twojego snu... :-)

      Usuń
  4. Dobry! Lubię takie sny absurdalne, szczególnie z tą łyżką... Mi się kiedyś śniło, że poszłam do ginekologa w ciąży, a on, żeby mnie zbadać, kazał mi się odwrócić tyłem, a na plecach miałam dosłownie tył obrazu - ramę i naciągnięte płótno, i on to wyjął i widział moje wnętrze, które też było strasznie dziwne. Ale też sobie wyśniłam ciążę i dziewczynę, a nawet miejsce poczęcia, jak się potem okazało...
    A jak u Ciebie będzie dziewczynka to też fajnie, bo Bi będzie się miała kumpelkę do zabaw ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoj sen tez dobry! Szkoda, ze nieczesto pamietam swoje, zostaje mi po nich "migawka", albo takie poczucie, ze snilo mi sie cos fajnego, a nie moge sobie przypomniec co.
      Wlasnie, wcale bym sie nie zmartwila, gdybym jednak urodzila dziewczynke. :)

      Usuń
  5. A mi sie śniło w ciąży, że będzie synuś i co? ;-)
    O skrobaniu szyb w samochodzie nawet mi nie mów. Wczoraj drapałam kartą do bankomatu, bo nawet nie wiem, gdzie jakąś skrobaczkę mamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karta do bankomatu??? Kochana, za pomyslowosc to powinnas dostac jakas nominacje! ;) Ja zawsze kiedy szron przyjdzie pierwszy raz, to spanikowana lece do bagaznika sprawdzic czy mam skrobaczke. Na szczescie zazwyczaj mam... :)

      Usuń
  6. Mnie się sny nie sprawdzają.We śnie miałam śliczną córeczkę a urodził się nie mniej śliczny synuś.Od wielu lat nie pamiętam już swoich snów.Buziaki serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mnie tez sprawdzaja sie tylko okazjonalnie. :) I zazwyczaj tez swoich snow nie pamietam. Ale czasem zdarza sie, ze nie tylko pamietam, ale i sie sprawdza! :)

      Usuń
  7. Rzadko zapamiętuje sny,a jak już to raczej te nieprzyjemne.Ostatnio śniła mi się mama..że przyszła się pożegnać :( i tłumacze sobie,że sny spełniają się na odwrót żeby jakoś funkcjonować.U mnie śnieg nie pada...no chyba,że jakas anomalia pogodowa,wiec problemów z zimnem i odśnieżaniem nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczesciara! A gdzie Ty wlasciwie mieszkasz, ze taki fajny klimat masz? Jesli mozna zapytac oczywiscie... :)

      Usuń
  8. Co tam u Ciebie Agatko? Jakoś tak się nie odzywasz... Mam nadzieję że wszystko w porządku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw sie Asiu, wszystko w porzadku. Tylko urobiona jestem po pachy i w pracy i w domu, z ta nieszczesna magisterka. W wolnych momentach wchodze na znajome blogi, ale nie mam czasu na sklecenie jakiejs sensownej notki u siebie. I krzyz mnie napierdziela! :( Dzieki za troske!

      Usuń
    2. No to zdrówka i duzo sił do pracy zyczę :-)). A na posty poczekamy

      Usuń
  9. Sen świetny. Uśmiałam się bardzo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po niektorych snach czlowiek naprawde zastanawia sie czy nie zjadl czegos ciezkostrawnego na kolacje. :)

      Usuń