wtorek, 25 sierpnia 2015

Trzecia - skorzana!

Dzis mija nam trzecia Rocznica Slubu koscielnego.



Niby nic w porownaniu z cywilnym (w tym roku stuknie nam 8 lat!), ale mimo wszystko w szoku jestem jak szybko zlecialy te 3 lata... Mam wrazenie, ze to bylo dopiero co, a tu ze zdjec wyglada na mnie malutka dziewczynka z kreconym puchem na glowce i nie do wiary, ze to moja Bi. Nie mowiac o tym, ze my sami jacys tacy ladniejsi, co niektorzy mniej siwi, inni mniej pomarszczeni... :D



Panna Mloda w sukni wygladajacej niczym nocna koszula, zeby pomiescic 6-miesieczny, ciazowy brzuch. Teraz Nik juz smiga oraz gada i nie moge uwierzyc, ze WTEDY go z nami nie bylo... Przeciez sa z Bi niemal jak bliznieta. :D

Rocznica skorzana...

Jak Wam sie to kojarzy? Nie wiem dlaczego, ale mi przychodzi na mysl cytat z Sapkowskiego ("Krew Elfow" bodajze, ale reki nie dam sobie uciac):

"Ona jest niczym skorzany pasek: cienki, ale w rekach nie rozerwiesz. A jak bys sie na nim powiesil, to tez wytrzyma.". (nie posilkowalam sie ksiazka, wiec upraszam wybaczenia jesli cos przekrecilam)

Takie jakos niezbyt radosne, za to przyprawiajace o ciarki to moje skojarzenie... ;) Nie pasujace do rocznicy slubu.

A moze jednak? Moze po trzech latach malzenstwo jest juz mocne, pewne i nic go nie rozerwie? Hmmm... Chyba zbyt wiele rozwidzionych par znam, zeby w to uwierzyc... ;) No i mowi sie, ze kryzys przychodzi po 7 latach. U nas sie to mniej wiecej zgadza, wiec co to jest te 3 lata... ;)

W kazdym razie my wytrzymalismy juz ze soba nie tylko 3, ale i niemal 8 lat. Az dziw, przy takiej dwojce nerwusow. :)

Mimo, ze Slub koscielny byl dla mnie w pewnym sensie "dopelnieniem" przysiegi zlozonej mezowi piec lat wczesniej, to lubie wracac myslami do tej ceremonii. Ksiadz udzielajacy slubu byl naprawde fajny i z poczuciem humoru. Milo go wspominam. Najwazniejsze jednak, ze swiadkami byla niemal cala nasza rodzina ("niemal", bo nie wiem czy pamietacie, ze dla mojego taty nie byla wystarczajaco wazna, zeby przyleciec do Polski? To najwieksza przykrosc jaka mi w zyciu sprawil...). Prawie wszyscy, ktorych cenimy i kochamy...

A tak w ogole to moim ulubionym zdjeciem ze Slubu jest, o to!



Jakos tak stanelam i trzymam sukienke w ten sposob, ze zakamuflowalam nikowy inkubatorek i wygladam niemal jak "normalna", nie-ciezarna Panna Mloda. :D

25 komentarzy:

  1. "Uśmiechnięci , współobjęci ..." mnie raczej ten wiersz przychodzi na myśl jak patrzę na Wasze zdjęcia . I Bi taka Malutka ...
    Suknia bardzo ładna . Mnie się ogromnie podobają takie skromne . Choć przyznam , że ten gust się zmienił , bo sama miałam bardziej " okazałą " - dzis bym wybrała zupełnie inną . No ale miałam wtedy zaledwie 23 lata .
    Ależ ten czas zleciał . Pamietam jak dzis jak ślub był przed Wami . A tu juz 3 lata po ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiecie, że ja mam podobnie. 10lat temu też miałam dość strojną suknię, dziś w życiu bym już takiej nie założyła. I nie dlatego, że mi się przestała podobać. Może to ja się zmieniłam... Sam ślub zresztą... Dziś uciekłabym z Marcinem i świadkami w góry, nie robiła żadnego spędu rodzinnego... Wtedy uległam jednak presji. Teraz wiem, że to było mi zupełnie niepotrzebne.

      Anetka, ja myślę, że jeszcze będziesz miała okazję założyć taką suknię jaką chcesz!
      Agatko, życzę Wam, żeby mimo obustronnego "nerwusostwa" Wasza miłość jednak była silna i trwała.

      A co do upływającego czasu- nie pytajcie co ja czuję oglądając zdjęcia sprzed 10lat...

      Kurczę, umknął mi fakt, że Twojego taty nie było w tym dniu z Wami :( Przykro mi, zwłaszcza, że jakoś tak zawsze cieplej odbierałam Go niż Twoją mamę.

      Usuń
    2. Martus, bo tak jest. Od wielu lat z tata jestem znacznie bardziej zwiazana... Ale ze slubem wyszlo tak jak wyszlo. Stwierdzil, ze byl na naszym slubie cywilnym, a koscielny, z racji, ze bralismy go 5 lat pozniej, to taka nasza fanaberia i wybral prace, bo w jego firmie lato to szczyt sezonu... :/

      Ja jednak wymarzylam sobie inna suknie slubna. Moze nie tyle bardzo strojna, co po prostu bardziej dopasowana, podkreslajaca figure. To co mi zbytnio wystaje tu i owdzie napewno daloby sie jakos "upchnac" i wygladalabym calkiem - calkiem. No, ale 6-miesiecznego brzucha juz sie nie upchnie. :D

      Anetko, podobnie jak Marta, zycze Ci zebys kiedys jeszcze raz stanela na kobiercu slubnym w takie sukni o jakiej marzysz! :)

      Usuń
  2. Ten kościół przypominam mi dziwnie sanktuarium na Krzeptówkach w Zako...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to zdaje się jest ten kościół :) A przynajmniej mnie też go przypomina. No i na pewno Agata brała ślub w Zakopanem, więc jest ogromna szansa, że mamy rację ;)

      Usuń
    2. To jest dokladnie TEN kosciol! :D

      Usuń
  3. Mnie również ten kościół się wydaje znajomy! Jak jestem w Zakopcu to punkt Obowiązkowy! Ładnie wyglądaliscie na tym kościelnym! To jak świętujecie? Podwójnie czy tą pierwszą - cywilnego? ;))

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, bo to jest wlasnie TEN kosciol. Urzekl mnie podczas pierwszej wizyty w Zakopanem i powiedzialam M., ze jesli koscielny, to tylko tam! :)

      Ja bym swietowala podwojnie, ale ze moj malzonek ani nie pamieta, ani nie przyklada wagi do rocznic, wyszlo na to, ze nie swietujemy w ogole. ;)

      Usuń
  4. Skórzana? Z pejczem mi się kojarzy :)))
    Najlpesze życznia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahahaa, mnie rowniez ;)))

      Usuń
    2. haha, dokładnie tak ;) ale cytat z Sapkowskiego którego uwielbiam brzmi bardzo, bardzo trafnie - cienka ta ilość niby lat stażu, ale jakże już mocna więź - i przy tym pozostańmy :)

      Ślicznie wyglądaliście, ja jakbym nie stanęła w 6msc, to żadna poza i zdjęcie brzucha by mi nie ukryły ;)

      Wszystkiego dobrego Kochani!!! Niech ta skóra długo mocna będzie :)

      Bi przeurocza :)

      Usuń
    3. Dokładnie! Pomyślałam o tym samym i od razu otworzyły mi się wizje jak z Christiana Greya, oszczędzę Wam szczegółów choć jeśli tak mialaby wyglądać 3. rocznica ślubu to ja bym chciała co roku :D

      Agatko, wszystkiego najlepszego!

      Usuń
    4. Dziewczyny, jestescie niemozliwe!!! :D Takie skojarzenie nawet nie przyszlo mi do glowy. Nic dziwnego, ze M. narzeka na moje libido! :D

      Usuń
  5. Wszystkiego dobrego na kolejne lata!! My swietujemy jutro..23lata po.. :)
    Fajnie tak obejrzec zdjecia, powspominac i sie zaskoczyc- Bi taka malutka :O
    Na ostatnim zdjeciu wyglasz jak porcelanowa laleczka- slicznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje!

      Tak, glownie po Bi widac ile czasu uplynelo! Bo my przeciez nadal mlodzi i piekni... ;)

      Usuń
  6. Spóźnione, ale szczere życzenia z okazji rocznicy ślubu :) Oby jeszcze wiele takich :)

    Nie dziwię się, że przeżywasz wyjście Bi do przedszkola. To chyba nieunikniony strach w sercu matki, bo co z tego, że Ty wróciłaś wcześnie do pracy, skoro teraz ONA zmienia środowisko i wchodzi w coś nowego? Będzie dobrze ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje!

      Dokladnie, trafilas w sedno! Dla mnie zmienia sie niewiele, wlasciwie tylko dojazdy, za to dla niej zmienia sie wszystko!

      Usuń
  7. Wow gratuluję!
    Uświadomiłam sobie, że w czerwcu też taką obchodziłam, jeszcze liczyć musiałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja koscielna zawsze musze sobie wlasnie w myslach przeliczyc, za to cywilna pamietam bez zajakniecia! :)

      Usuń
  8. Gratulacje! Nasza w tym roku też skórzana. I również ślub był w Zakopanem ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no prosze! :) W takim razie Wam rowniez Gratulacje!

      Usuń
  9. Gratulacje i życzenia kolejnych szczęśliwych lat.

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiekne zdjecia (i jaka malenka Bi!). życzymy Wam wszystkiego najlepszego z okazji 3 rocznicy i wielu kolejnych :)
    p.s. my trzecia rocznice slubu swietowalismy tydzien przed Wami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiec spoznione Gratulacje dla Was!!! :)

      Usuń