czwartek, 19 marca 2015

W tym domu sie gada VIII

Po ostatniej probce tekstow Nika, kilka z Was prosilo o dialogi (na cztery nogi) z Bi. Niniejszym spelniam prosbe. :)

Bi to jednak juz inny poziom. Przy niej liczy sie juz bardziej komizm calego dialogu, a nie pojedynczych slowek lub zwrotow. Chociaz... moze nie do konca. Bi mowi teraz juz praktycznie wszystko, ale niemilosiernie przekreca wyrazy. I tak, w jezyku mojej prawie-czterolatki, mamy:

opocznac - odpoczac
ukurzac - odkurzac
"Jestesmy dwa cinki" - jestesmy dwiema dziewczynkami
"Bedziemy jesc jablki" - chyba nie trzeba tlumaczyc? ;)

Poza tym jednak widze ogromna poprawe w jej wymowie. Gloski "swiszczace" i "dzwieczace" nie sprawiaja juz Bi klopotu. Bez problemu wymawia "sz", "cz", "rz" lub "dz". No chyba, ze sie spieszy, wtedy jeszcze czasem z rozpedu sepleni. :)
Co jednak ciekawe (a moze to normalne?), prawdziwe "R" nadal sprawia jej klopoty. Czasem uda jej sie wymowic takie "francuskie", najczesciej nadal jest to "L". Ale od czasu do czasu potrafi je pieknie, twardo wymowic.

A teraz pare ostatnich dialogow/tekstow/sytuacji:

***
Kolysanka o Dorotce (a raczej jej urywek)

"...a teraz spi w komemusi,
na rozowej swej tutusi,
chodzi synek kolo plotka..."

***
Do odpieluchowania jeden krok...

Wieczor. Przebieram Nika do spania. Bi oczywiscie nie omieszka wszystkiego komentowac.

Bi (z duma): "Ja tez zakladam pieluche!"
Mama (powatpiewajac czy to powod do dumy): "Ty powinnas juz dawno spac bez..."
Bi (oburzona): "Ale ja siusiam w nocy!"
Mama (wzdycha): "No wlasnie, a kiedy zamierzasz przestac?"
Bi: "Jak bede taka duza, duuuza, wieksza od ciebie!"

Aha... Czyli troche to jeszcze potrwa... ;)

***
Trzeba dotankowac

Bi biega po domu. W koncu pada na dywan i dyszy:

"Skonczylo mi sie paliwo!"

***
Komplemenciara

"Mama jest taka stala jak babcia!"

Ech... :/

***
Intymnie

Ubieram sie. Bi przyglada sie ze smiechem, wolajac "Mama golas!". Po chwili patrzy uwaznie i oznajmia zdziwiona:

"O, mama, masz wasy na sisi!"

No tak, poza sezonem plazowym, matka nie dba az tak o regularne golenie okolic bikini... ;)

***
Seksownie

Rozmowa rodzicow w samochodzie. Mowa o wspolnych, przyjemnych chwilach, jak juz potomstwo wieczorem padnie. Wiecie, po ponad 7 latach w zwiazku, na takie rzeczy trzeba sie umawiac, zeby nie bylo, ze potem jedno sie wymknie i zwyczajnie pojdzie spac. ;) Ale, wracajac do dialogu:

"To dzis z gumka czy bez?"
"Bez!"
"No to chyba wiesz czym to grozi?!"
"No dobra, to "z"..."
"E, to zadne doznania..."
Z tylu odzywa sie gumowe ucho:
"Nie gadajcie tak! To ja bede miec gume-ke!"

Khem, khem... Nawet juz nie mozna spokojnie dogadac szczegolow malzenskiej alkowy...

***

Obsesji "cyckowej" ciag dalszy

"Jak bede duza to bede Kokusia cycac. Telas mam male cyce, ale jak bede duza to cyce tesz mi ulosna i bede Kokusia cycac."

Jasne. :)

***
Zawilosci geografii

Bi odkryla niedawno, ze literki tworza wyrazy nie tylko w ksiazeczkach. Ktoregos dnia zapytala co bylo napisane na znaku drogowym. Tak sie zlozylo, ze byla to nazwa naszego miasteczka. Zlapawszy dobry moment na mala "zyciowa" lekcje, zaczelam Bi tlumaczyc, ze tak nazywa sie nasza okolica, miasteczko, a w nim wlasnie stoi nasz domek. Chyba jednak dobrze, ze zrezygnowalam z nauczycielskiej kariery, bo po moim monologu, Bi zapytala:

"To kiedy jedziemy do tego miasteczka?"

I jak tu jej wytlumaczyc, ze wlasnie w nim jestesmy??? :)

***
Argument nie do podwazenia

Napelniam wielki kubek woda. Bi rwie sie, zeby go chwycic i przeniesc.

Mama: "Bi, ten kubek to ja wezme, ty nie dasz rady, jest za ciezki."
Bi: "Ale ja pszeciesz jestem taka sliczna i mam blyszczaca bluzke!"

:)))

***

A tu bohaterka dzisiejszego posta, zmorzona przez sen:



Bronila sie przed drzemka za wszelka cene, ale w koncu padla na kanapie... Kiedy wydawalo mi sie, ze zasnela mocniej, probowalam polozyc ja delikatnie na poduszke. Efekt byl taki, ze ze zloscia zabrala mi ja z reki, po czym przytulila sie do niej i... zasnela ponownie. Na siedzaco. Co bylo robic, okrylam jej plecy i pozwolilam spac. :) Dopiero po jakiejs godzinie, M. odwazyl sie na ponowna probe, tym razem udana, polozenia jej na kanapie w pozycji mniej sprzyjajacej bolom szyi, karku i kregoslupa. Jezeli dzieci w ogole takowe miewaja...

A tu juz Mala Dama przy obowiazkowym, po-lyzwowym kubku goracej czekolady:



Nasze ulubione lodowisko juz zamkniete, chlip... :(

A wiecie, ze jutro jest pierwszy dzien wiosny??? Z tej okazji, Matka Natura postanowila, zeslac nam... SNIEZYCE!!! :P

33 komentarze:

  1. Kapitalna jest :)
    U nas hitem nabijania jest matka nogi ogoli to pójdziemy na basen :/ i wszyscy słyszą po drodze jak to zrobię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Mi najbardziej docina malzonek, powtarzajac, zebym wykarczowala te "dzungle". Dobrze, ze dzieci nie podchwytuja dowcipu! ;)

      Usuń
  2. Wspaniale rozmowy :) super dawka dobrego humoru na wieczor!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietna jest! Bi jestem twoja idolka...
    Padlam z wasami na pisi :D no padlam plackiem ze smiechu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, niestety, jak to mowia: dziecko prawde ci powie. Nawet ta najmniej pozadana. ;)

      Usuń
  4. To macie wesoło. Bi jest niemozliwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooojjj mamy. Szczegolnie, ze jest ich dwoje! :)

      Usuń
  5. O kuźwa...współczuje...u mnie w Wlkp w dzień 15 stopni..tylko ten cholerny wiatr...
    A rozbawiłaś mnie dialogami Bi...
    A seksi chwile też planujemy..o ile wcześniej nie padniemy na pysk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My czesto planujemy, a potem kladziemy sie do lozka i stwierdzamy, ze jednak wolimy sie wyspac. ;)

      Dialogi takich 2-4 latkow sa najlepsze! Hania pewnie tez potrafi powiedziec cos w sposob, ze boki mozna zrywac. A jesli nawet nie, to wkrotce zacznie. :)

      Usuń
  6. Na R ma jeszcze kilka lat :)

    Najbardziej podobało mi się o wąsach... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, taaak, dziecko zdecydowanie widzi i nie omieszka skomentowac najbardziej wstydliwych sytuacji. ;)

      Tak myslalam z tym "r", ale nie bylam pewna. :)

      Usuń
  7. Bi jest Boska ! Uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez, ale ja akurat jestem malo obiektywna. :)

      Usuń
  8. Bi fantastyczna! I jaka spostrzegawcza... ;))))!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehem, ehem... Az za bardzo... ;)

      Usuń
  9. Dialogi Bi obłędne! :D :D
    Uściski! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy-czterolatki sa swietne! Zuzka pewnie tez nie szczedzi Ci podobnych dialogow! :)

      Usuń
  10. Ahahahaha "bo mam świecącą bluzkę"! No padłam :D muszę chyba zaopatrzyć się w taką garderobę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak tu zbic taki argument, nie? :)

      Usuń
  11. czy Bi dopytuje się o te archaiczne wyrazy z polskich piosenek? już ja miałam z tym problem, bo wierszyki i piosenki z ubiegłego wieku są rytmiczne i melodyjne ale te "kolebusie", "stajenki", "chatki" i "koniki cisawe" doprowadzały mnie do szału bo co słowo to pytanie - a co to są "kołopłotka"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze narazie nie? Moze jest jeszcze za mala i jest tyle slowek, ktorych nie zna, ze zupelnie nie zastanawia sie nad tymi konkretnymi? Nie wiem, ale nie pyta.

      Usuń
  12. O matko, tym razem to już Bi przeszła samą siebie :))))))) No to się ciocia Marta uśmiała :D
    Taaaa, po 10latach to już się tylko i wyłącznie planuje seksi chwile :) U nas na razie zimna wojna, więc i planów nie ma.

    A wiesz, że Lila już karmi cycem? Pingwina :p Ale za to wie, że pingwin się wykluł z jaja, a Ona się urodziła. I pływała u mamy w brzuszku o w tej bluzeczce :) U nas przy porannej toalecie jest dla Lilki kupa śmiechu lekcja przyrody, bo podobnie jak Ty, tylko latem pilnuję terminu strzyżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra- pobić Was nie pobiję, ale u nas dziś cały dzień pada :(

      Usuń
    2. Haha, ja sie zastanawiam, kiedy bede musiala zamykac drzwi przed nosem Nikowi. Narazie cieszy sie, ze "mama ma cyce", albo "mama ma pupe", ale bardzo sie w to nie zaglebia. Natomiast Bi jakos w jego wieku miala wielka ochote pociagnac za tatusiowa fujare, wiec M. chowa sie przed dziecmi juz od dluzszego czasu. ;)
      Lila jest swietna! Bi nigdy nie udawala, ze karmi misie lub lalki cycem, mimo, ze dawalam Nikowi piers przy niej bez zadnego skrepowania. :)

      Usuń
  13. Z tym cycaniem bylo najlepsze ;) Uwielbiam takie teksciory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przy dzieciach idzie boki zrywac! :)

      Usuń
  14. A Basia nie mówi sz, cz, ż ani r :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznie, zacznie. ;) Jak moja Bi, ktora do gadania sie nie garnela zupelnie i nadal slownictwo ma malo rozbudowane, zaczela je poprawnie wymawiac, to co dopiero Basia! :)

      Usuń