piątek, 6 września 2013

Migawki z ostatniego weekendu

Poprzedni weekend - dlugi zreszta, nie rozpiescil nas niestety pogoda. Najladniej bylo bodajze w sobote - pochmurno, ale popadalo tylko z rana. W pozostale dni naprzemian mzylo, lalo albo przechodzily burze. Dobrze, ze chociaz cieplo bylo. A raczej duszno i parno, ale jak czytam o jesieni, ktora nastala w Polsce, to juz wole tutejsza duchote... Po ktorej zreszta dzis nie ma sladu, ma byc "tylko" 21 stopni. :)
A z rana bylo 8! Slownie: osiem!!! Brrrr...

W kazdym razie bedzie glownie zdjeciowo, bo nie ma wlasciwie co opisywac.

Prosze, oto Bi w "wyjsciowym" wdzianku. Ja ubralam jej elegancka sukienke, a ona spojrzala za okno, zobaczyla kaluze i uparla sie, zeby ubrac kalosze. Na moje proby namowienia jej na pantofelki, zareagowala rykiem. No to machnelam reka, co tam...



Oczywiscie po takiej zabawie sukienka nadawala sie juz tylko do prania, a jeden z kaloszy byl do polowy wypelniony woda... :)

A tu karmienie slynnych kaczek, ktorym Bi podjada chlebek. M. pstryknal chyba z szesc zdjec i to jest jedyne, na ktorym chociaz Niko patrzy w obiektyw. :) I prosze sie nie krzywic na szope i odrosty matki. Czas sie wybrac do fryzjera... ;)




A ponizsze zdjecie niezmiennie wywoluje u mnie usmiech. Podczas deszczu dzieci sie nudza... A moje siedza przed drzwiami i jak zahipnotyzowane wpatruja sie w ulewe. :)




A moment pozniej zaczelo blyskac i grzmiec i matka w panice zamknela drzwi. :)

18 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie jest boskie! Jakie zgodne i zgrane rodzeństwo, aż miło popatrzeć. U nas na razie piękna ciepła jesień, ja nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na ten weekend wrocilo lato, wiec tez nie jest zle.
      Taa, rodzenstwo bylo zgodne przez 5 minut. Potem zaczely sie zwykle przepychanki... ;)

      Usuń
  2. Też się uśmiecham patrząc na ostatnie zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie to wyglada, ale szkoda, ze juz teraz takie momenty naleza do rzadkosci... ;)

      Usuń
  3. Super zdjęcia :D ale ostatnie faktycznie najlepsze :D
    ja też się boje burzy jak cholera!!
    Wracam tu w niedziele przyszła i proszę mi tu dużo notek! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, Noelka, nie krzycz, no! ;) Postaram sie cosik kliknac, obiecuje! :)

      Usuń
  4. No ostatnia fotka jest najlepsza :D Cudne rodzeństwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to latwo ludzi zmylic... Takie chwile to rzadkosc, zazwyczaj starsze odpycha mlodsze, a mlodsze sie drze... ;)

      Usuń
  5. ostatnie zdjęcie jest mega :D jacy zahipnotyzowani :) u nas naszczęście znów słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez slonce, a weekend w ogole znow mielismy letnie temperatury. To lubie!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Hehe, to tylko pozory niestety...

      Usuń
  7. z Bi jest elegantka nawet w kaloszach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tiaaa... Z daleka nie widac, ze ta mala dama ma poobdzierane kolana i lokcie oraz lydki pokryte siniakami... Bi blizej jest do lobuza niz elegantki. ;)

      Usuń
  8. No kurde, nie wyświetla mi fotek :-( Mam tylko akapity :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa... Bo akurat wczoraj je usunelam... Staram sie nie trzymac fotek na blogu dluzej niz pare dni... Sorki! :)

      Usuń