niedziela, 25 sierpnia 2013

Rok temu...

... bylo tak:



Suknia daleka od wymarzonej, ale 6-miesieczny ciazowy brzuszek niestety trudno juz wcisnac w dopasowany fason... Wesele tez nie wymarzone, ale zza oceanu trudno cos zorganizowac i dopilnowac... Na szczescie facet sie zgadza, uff... ;)

To dopiero rok, a jednoczesnie JUZ rok...

Dopiero, bo w porownaniu z "cywilna" rocznica, rok to nic...

Juz, bo tyle sie w ciagu tego roku wydarzylo. Goraczkowe wykanczanie pracy magisterskiej, narodziny synka, pierwsze tygodnie i miesiace jako "podwojna" mama, powrot do pracy po macierzynskim...

Najbardziej uplyw czasu przypomina mi Niko. Byl swiadkiem naszego slubu jako juz wyraznie zaokraglony brzuch. A teraz? Raczkuje po calym domu, wstaje i pomalu staje sie malym chlopczykiem zamiast dzidziusia... :)

26 komentarzy:

  1. z okazji rocznicy życzę Ci..odpoczynku i relaksu;) niezmiennie podziwiam - jak Ty to wszystko ogarniasz?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, NIE ogarniam niestety... Wystarczy wejsc do domu, ktorego nie mialam gruntownie posprzatanego od hmm... nie przyznam sie jakiego czasu... I ciasta nie pieklam od miesiecy... Chwasty zarosly ogrod kompletnie... Chyba zaraz zlapie mie chandra...

      Usuń
  2. Wszystkiego najpiękniejszego i dużo miłości!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego:)

    Pamiętalisko

    OdpowiedzUsuń
  4. joanna761- niezalogowana ;-)25 sierpnia 2013 11:58

    Wszystkiego najlepszego kochana . Ale sie rozpisalas ostatnio. :-D. Nadgonie pewnie dopiero jutro. Pozdrawiam i życzę przyjemniej rocznicy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje!
      Mialam przez jakis czas mniej pracy, wiec pozaczynalam kilka postow, a teraz niektore pomalu koncze, przy okazji dzieje sie sporo na biezaco... Stad ten naplyw lektury. :)

      Usuń
  5. Gratulację przetrwania :) i oby więcej takich rocznic :)
    Wszystkiego naj Agatko :)

    A na Naszych maluszkach to rzeczywiście widać jak czas biegnie..;( Jak patrze na Kubusia i wspomnę, że nie całe 8 miesięcy temu była go 1/3 to przykro mi się robi, że tak szybciutko rośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje!

      A ja wrecz przeciwnie, nie moge sie doczekac, zeby Niko juz chodzil i stal sie malym chlopczykiem, zeby jadl juz to co my, biegal naokolo, zaczynal gadac i przesypial noce. W skrocie, zeby byl juz w wieku Bi, a ona 3 i pol letnia. Zdecydowanie nie przepadam za okresem niemowlecym moich dzieci... :)

      Usuń
  6. I ja przyłączam się do życzeń :)
    Wszystkiego naj naj na kolejne wspólne lata.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile ja bym dała za ślub w Zakopanym, nawet w 9miesiącu ciąży :)
    Kochana wielu pięknych rocznic, i wielu spokojniejszych roczków Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo Martus!

      Slub i ogolnie pobyt(y) w Zakopanem psuje skutecznie mieszkanie u tesciow. ;) Na szczescie mozna ich wykorzystac jako darmowe opiekunki do dzieci... :)

      Usuń
  8. Gratulacje i kolejnych szczęśliwych i pełnych dobrych wrażeń lat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziesiątki takich rocznic i wszystkiego co najpiękniejsze na wspólne lata!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze wielu, wielu takich rocznic :)

    OdpowiedzUsuń