poniedziałek, 10 czerwca 2013

Pol-urodzinki :)

Niko konczy dzis pol roczku! Ale to zlecialo!

Ach ten moj lobuz... Jeszcze niedawno lezal tylko, ledwo co widzial, reka albo noga machnal bez wiekszej koordynacji... A teraz?

A teraz szaleje jak wariat! Ma taka jedna podwieszana zabawke w ksztalcie zuczka, z 6 nogami, a do kazdej cos tam przyczepione: gryzaczek, grzechotka, jakies szeleszczace serducho, etc. Maly lobuz tak trzepie ta zabawka, ze pourywal polowe z tych zabawek. Nieraz tez pierdzielnal sie w glowe grzechotkami, bo wymachuje nimi jak wiatrak! :)

Ostatnio nauczyl sie chwytac za wlasne stopy, a raczej za prawa stope, co jest oczywiscie zrodlem kolejnej radosci. :)

Przekreca sie na brzuszek co chwila, nie ulezy na pleckach. Probuje to robic nawet w kolysce, ale ta jest dosc waska i narazie nie daje rady, trzyma sie tylko szczebelek jak malpka. :) Ale wiem, ze to kwestia czasu i to rowniez opanuje. :)

Na brzuchu podnosi sie juz tak wysoko, ze unosi caly brzuch do gory, ale nie umie jeszcze podciagnac nog pod spod, zeby przyjac pozycje czworacza. Nie przeszkadza mu to jednak w przemieszczaniu sie bardzo sprawnie po pokoju. Na poczatku potrafil tylko krecic sie w kolko na matce edukacyjnej. Potem opanowal odpychanie sie do tylu, co konczylo sie frustracja, bo zamiast przyblizac sie do upatrzonej zabawki, oddalal sie od niej. :) Ostatnio opanowal zas czolganie sie do przodu. Tylko, ze nie uzywa do tego nog, wzorem wojakow. Nie, on podnosi sie wysoko na raczkach a potem opada do przodu jak foczka, niemal zarywajac podbrodkiem w podloge! Za kazdym razem az wstrzymuje oddech. :) Poki robil to na matce edukacyjnej, mial miekko, ale teraz ukochana matka, ktora posluzyla nam wiernie przez pol roku, przestaje mu wystarczac. W koncu zabawki siostry sa o wiele bardziej interesujace niz nudne grzechotki i gryzaki. Niko czolga sie wiec cierpliwie po calym salonie, do klockow i lalek Bi. Najczesciej juz-juz dosiega upatrzonego przedmiotu, a siostra z wielkim krzykiem zabiera mu go sprzed samego nosa. :)

Co jeszcze... Polykanie idzie mu juz znacznie lepiej. Odruch wypychania jezyka praktycznie zaniknal. Co nie znaczy, ze jedzenie idzie lepiej. Jak narazie, z poznanych warzyw, nie posmakowalo mlodemu nic. Wczoraj zdecydowalam sie podac wreszcie jabluszko. Upieczone wczesniej i slodkie jak cukierek. Taa... Takiego odruchu wymiotnego jeszcze u niego nie widzialam! :) Coz, pomecze go jeszcze tym jabluszkem dzis i jutro, a w srode sprobujemy banana. :) Pozniej przyjdzie czas na brzoskwinke, ktora byla zdecydowanym faworytem Bi.

Niestety, synus nadal budzi sie w nocy. Raz na karmienie, ale oprocz tego jeszcze raz, dwa razy bez zadnego powodu. I ostatnio coraz trudniej go uspokoic, wyraznie domaga sie przeniesienia do bujaka, gdzie prawie natychmiast usypia. Tylko, ze Niko robi sie pomalu za duzy na bujak. W wieku 6 miesiecy powinien juz naprawde zaczac przesypiac nocki. Przymierzam sie wiec, zeby przeniesc kolyske do drugiego pokoju i nauczyc meczydusze samodzielnego spania bez pobudek, ale wiem, ze oznaczac to bedzie tydzien albo i wiecej nocy, kiedy nikt w domu nie bedzie za dobrze spal, wiec sie ociagam...

Nie wiem ile obecnie wazy i mierzy. Wizyte u lekarza mamy za tydzien, wtedy dopisze. Ale jest duzy. Ubranka nosi na 80 cm, a niektore i tak sa ciasnawe. Z tutejszej rozmiarowki nosi ubrania na 9 miesiecy, ale o ile bluzeczki, bodziaki i spiochy sa ok, to prawie zadnych spodenek nie moge mu przecisnac przez te masywne udka. :)

14 komentarzy:

  1. Nikowi oczywiście 200 półlat życzymy i niech dalej się pięknie rozwija. Dużo uśmiechów i ... apetytu! Kurczę jak widzę ten kontrast z dwa miesiące starszą a duuuużo mniejszą Mi... ale mówię sobie że to dobrze, to w końcu dziewczyna, może nie odziedziczy budowy po mamusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apetyt sie przyda, bo chyba Nik podobnie jak Bi, bedzie niejadkiem... :(

      A co do gabarytow Mi to sie nie przejmuj! Jak wystrzeli kiedys w gore, to nie nadazysz z wymiana garderoby! ;) A niemowlece rozmiary nie sa wcale wskaznikiem czy dana osoba bedzie wysoka czy nie. Bi byla dorodnym bobasem, a teraz jest zupelnie przecietnym dzieckiem, wcale nie goruje nad rowiesnikami.

      Usuń
  2. Rośnij zdrowo Niko :) Ależ On pięknie się rozwija. No i jaki od jest duży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moglby z ta wielkoscia przystopowac, bo ostatnio wstaje rano ze strasznym bolem plecow... :)

      Usuń
  3. Wielki Chłopak. U nas podobna "radość" na owoce... A od wczoraj to w ogóle masakra z jedzeniem, już mam po prostu dosyć :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspolczucia... Myslisz, ze to przez zeby? Biedna Lila...

      Mam nadzieje, ze Niko przekona sie jednak do owocow i jedzenia w ogole, bo zostal mu jeszcze miesiac i zamierzam wyeliminowac jedno karmienie piersia! Wiec albo zje cos innego, albo bedzie glodny...

      Usuń
  4. Mówiłam już, że przestasznie podoba mi sie imię Twojego synka ? :)Duży chłopczyk już z niego ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mowilas (chyba), ale dziekuje! ;)

      Usuń
  5. Najlepszego, duzo zdrowia :)))
    A może jeszcze zaczekac z wprowadzaniem pokarmów skoro nie chce?
    Powodzenia z tym zasypianiem, jak czytam że półroczne dziecko powinno przesypiać noce to płakac mi sie chce :PPP

    No a teraz dzieć przesypia a ja do północy nie spię, co za hipokryzja, prawda? :)



    Hahahahaha Bi to mała złosnica :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bi ma, hmm... silne poczucie wlasnosci... ;)

      Haha, ja padam jeszcze przez 10 wieczorem...

      Kurcze, ludzie w pracy opowiadaja mi, ze ich dzieci przesypiaja(ly) noce od 3 miesiaca zycia... A moje? Nik dalej sie budzi, a Bi zaczela przesypiac jak skonczyla 11 miesiecy, bo postawilam veto, przestalam do niej wstawac i pozwolilam jej sie wyplakac. Zajelo to z tydzien, ale od tego czasu zaczela spac cale noce.
      A z jedzeniem u Nika wydaje mi sie, ze on reaguje malo entuzjastycznie, bo daje mu stale pokarmy miedzy posilkami, wiec nie jest bardzo glodny. Mam nadzieje, ze jak dostanie zupke zamiast mleka to zje ja z apetytem...

      Usuń
  6. Ah :) Gratuluję szóstki :)
    My jutro kończymy 9 miesięcy, równe 40 tygodni oraz dzień w którym Krasnal przyszedł na świat! Też zastanawiam się kiedy to zleciało?
    Krasnal długi czas nie budził się w nocy na nic. Teraz się budzi z miną "starzy wstawajcie! już ranek, nowy dzień! WSTAWAJCIE" przeważnie koło 4-5 :/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, Bi miala taki okres zeszlego lata, ze budzila sie przed 5 i zadna sila nie mozna bylo juz jej zagonic do lozka! Na szczescie przeszlo... Teraz budzi sie zaraz po 5, ale domaga sie przeniesienia do naszego lozka, zeby dospac do 7 z tatusiem (mama na 7 niestety zasuwa do pracy). :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć Agaciu. Nie było mnie na blogach trochę bo wyobraź sobie, że po prawie dekadzie wspólnego mieszkania z M. postanowiliśmy wziąć ślub. Więc przez ostatnie tygodnie pochłaniało mnie najpierw przygotowania do ślubu i wesela a potem regeneracja organizmu i powrót do normalnego życia ;-).
    Już powoli nadrabiam zaległe notki i mam nadzieję wracam do normalności. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, Kochana: GRATULACJE!!!!
      A wiesz, ze ostatnio zaczelam sie zastanawiac gdzie sie podzialas i czy na tylko mojego bloga sie "obrazilas"? Ciesze sie, ze wrocilas! :)

      Usuń